Strona główna  ::  Kalendarz imprez  ::  Przydatne informacje  ::  Historia Pola  ::  Wizja Pola  ::  Mapka Pola  ::  Galeria  ::  Forum dyskusyjne

Rozrywka  ::  Kultura  ::  Sport  ::  Zdrowie  ::  Psy  ::  Praca  ::  Edukacja  ::  Gastronomia  ::   Niepełnosprawni  ::  Konkursy  ::  Linki  ::  Kontakt


16.10.2006, godz.: 09:57, źródło: gazeta.pl

Nasz warszawski Central Park - debata o Polu Mokotowskim

Pole Mokotowskie ma być zielone, większe, za to ogrodzone. Dostępne dla wszystkich a nie tylko dla najbogatszych, którzy kupią sobie tu apartamenty i odgrodzą się murem od reszty miasta. Takie deklaracje usłyszeliśmy od uczestników, zorganizowanej przez "Gazetę", debaty poświęconej Polu Mokotowskiemu. Swoje zdanie mogli wygłosić ci, którym ten park jest bliski a władze miasta mogły złożyć jasne deklaracje związane z przyszłością terenu.

Debatę w dniu 2006-06-06 przeprowadzili: Małgorzata Zubik i Mariusz Jałoszewski.

Do "Gazety" zaprosiliśmy koordynatora ratusza (to najwyższy rangą po prezydencie Warszawy urzędnik w stolicy) i naczelnego architekta miasta Michała Borowskiego, wiceprezesa Stowarzyszenia Zielone Mazowsze Wojciecha Szymalskiego oraz Annę Szymańską ze wspólnoty Apartamenty Przy Oranżerii. Skrę reprezentowali Włodzimierz Całka, nowy prezes klubu oraz Katarzyna Gerl, prezes firmy Global Partners Investment Fund szykującej się do inwestycji na terenie klubu.

Po pierwsze wyrzućmy nielegalne puby

Małgorzata Zubik, Mariusz Jałoszewski:
Pole Mokotowskie od wojny mocno się skurczyło. Dziś mamy tam wielki chaos - z jednej strony zaniedbana Skra, z drugiej eleganckie osiedla wciskające się w park. Do tego obskurne baraki miejskich spółek i nielegalne puby. Czy miasto ma jakiś pomysł na Pole Mokotowskie?

Michał Borowski:
Zieleni powinno być więcej niż dziś. To jest priorytet. Np. tereny użytkowane przez Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania [prawie 5 hektarów na tyłach Biblioteki Narodowej - red.] to nieporozumienie. Spółka nie powinna mieć bazy transportowej w środku Pola Mokotowskiego. Tak samo powinny być zrównane z ziemią baraki Biura Planowania Rozwoju Warszawy przy ul. Batorego. To wstyd i hańba, zwłaszcza że tam powstają plany zagospodarowania przestrzennego. Do likwidacji jest też stacja benzynowa w al. Niepodległości i baraki Miejskiego Przedsiębiorstwa Robót Ogrodniczych niedaleko ul. Rostafińskich. Będą za to nowe kładki nad al. Niepodległości, które połączą zachodnią i wschodnią część Pola [bliżej ronda Jazdy Polskiej - red.]. Tereny przylegające do Skry - tam, gdzie są m.in. ogródki piwne - powinny być przyłączone do parku.

Czy to znaczy, że ratusz planuje likwidację wszystkich pubów na terenie Pola?

Michał Borowski:
Dziś jest kilka miejsc gdzie można legalnie napić się piwa albo zjeść kanapkę. Może powinno być ich więcej - np. koło ronda Jazdy Polskiej i jeszcze może w al. Niepodległości. Parki bez tego typu punktów umierają. Ale nie może się to odbywać kosztem tego, co jest zielone.

Jak dotąd teren nie dość że był zagospodarowywany chaotycznie to jeszcze wbrew woli władz miasta i mieszkańców, których do tej pory lekceważył np. Klub Sportowy Skra i jego nielegalne puby.

Anna Szymańska:
Rzeczywiście, są dokuczliwe. Tu kwitnie bazarowe życie. Wszystko będzie lepsze niż to, co jest do tej pory. Pole Mokotowskie to skarb, ewenement w skali Europy. Perełka, którą trzeba uratować. Wcale nie poprzez zamknięcie wszystkich pubów. Trzeba je ucywilizować, zachowując fantastyczną spontaniczność parku.

Włodzimierz Całka:
Skra musiała z czegoś żyć. Dwie budki mają pozwolenia na działalność gospodarczą i alkohol. Cztery są otwierane przy okazji imprez. Zdecydowaliśmy, że w tym tygodniu wypowiadamy właścicielom budek umowy. Ich już nie będzie.

Michał Borowski:
To, co było do tej pory, w ogóle nie powinno mieć miejsca w praworządnym państwie. To jest po prostu wstyd. Rozumiem, że otrzymałem właśnie deklarację, że to wszystko zniknie. Macie swoich rugbystów, oni sobie powinni poradzić z ogródkami, a straż miejska chętnie pomoże.

Włodzimierz Całka:
Zawodnicy chcieli odwołać poprzedniego prezesa Andrzeja Bogutę, ale musieliśmy czekać do końca kadencji zarządu. Teraz odkrywamy wiele spraw, niektóre mogą być interesujące dla prokuratora.

Zielona oaza w ścisłym centrum

Wspominał Pan, że Pole Mokotowskie mogłoby być mieć charakter podobny do nowojorskiego Central Parku - zielonej oazy w ścisłym centrum. O takie miejsce upominają się nasi czytelnicy na internetowym forum gazety. Czy jest szansa, żeby tak się stało?

Michał Borowski:
Central Park to takie pozytywne wibracje. Po Polu biegałem jako dziecko i nie mogłem sobie wyobrazić, żeby je ogrodzić. Ale dziś jestem zwolennikiem grodzenia, bo jak jest płot, to wiadomo, co do kogo należy. Central Park też jest zamknięty. Pole Mokotowskie różni się od innych parków i może powinno mieć własną administrację.

Gdy słyszymy o ogrodzeniu i administracji, można się też pewnie spodziewać zakazu jazdy rowerem?

Michał Borowski:
A dlaczego? Raczej nakazu jazdy rowerem. Ludzie przyjeżdżają na Pole także samochodami i muszą je gdzieś zostawić. Teraz rozjeżdżają trawniki.

Anna Szymańska:
Ja widzę, jak ekolodzy przyjeżdżają na Dzień Ziemi i cała ul. Rostafińskich jest rozjeżdżona.

Katarzyna Gerl:
My też jesteśmy za takim warszawskim Central Parkiem.

Wojciech Szymalski:
Central Park powstał po to, żeby Nowy Jork zyskał publiczną zieleń, a ludzie lepszą jakość życia. Pole Mokotowskie powinno być takie, jak chcą mieszkańcy. Czyli właśnie zielone, dosyć rozległe, żeby każdy znalazł własne miejsce. Zieleń publiczna w miastach jest dobrem rzadkim. Niezależnie od tego, ile jej zostanie, zawsze będzie jej mniej niż betonu i stali. Dlatego słusznie podlega ochronie i należy ucinać wszelkie zakusy, by ją zabudowywać.

Skra - tu nie będzie miasta w mieście

O zakusach inwestorów z bogatym portfelem jest głośno od lat. Pamiętamy firmę, która chciała nam zafundować na Skrze hipermarket. Za plecami władz miasta. Teraz szykuje się to samo. Klub dogadał się z inwestorem. Jaką cenę zapłacą warszawiacy za to porozumienie? Stracą kolejny sportowy teren po Olimpii na Woli?

Włodzimierz Całka:
Mamy ogromne zadłużenie. Skra jest jednym ze starszych klubów Warszawy i chcemy ją uratować. Przed wojną mieliśmy teren przy Okopowej na Woli, gdzie był słynny plac Nędzy. Po wojnie dostaliśmy grunt przy Wawelskiej. I kiedy dotowało nas państwo, było pięknie. Dotacje się skończyły, ale sport na Skrze istnieje do dzisiaj: lekkoatletyka, rugby. Nadal chcemy to utrzymywać. Nie potrzeba nam tyle terenu, ale musimy mieć z czego żyć.

Michał Borowski:
Są w Warszawie kluby, które uwłaszczyły się na zajmowanych terenach i sprywatyzowały. I już klubami nie są. Stają się deweloperami. Tak to było na Olimpii i tak to będzie na Sarmacie. Proszę pamiętać, że miasto ma pieniądze, kwestia tylko gdzie będą lokowane. To są priorytety polityczne. Zadecydują o tym pewnie nowe władze i radni. Od lat mówi się, że trzeba wybudować dużą halę imprezowo-sportową. Czy ta hala ma być na Skrze? Myślę, że plany Skry powinny być połączone z zamiarami szkół wyższych, które mają tereny dookoła Pola. Mamy 3-4 uczelnie, które też chcą mieć hale i mamy Skrę. Coś z tym trzeba zrobić.

Katarzyna Gerl:
Ale my chcemy na terenie klubu utrzymać sport i odciążyć finansowo miasto. Oczywiście to musi być opłacalne. I wkładając kij w mrowisko - nie rozumiem dlaczego wszyscy obawiają się budowy mieszkań na Skrze. Przecież tam już jest zabudowa.

Warszawiacy są nieufni, bo boją się, że Skra zamieni się w 20-hektarowe zamknięte miasto w mieście dostępne tylko dla właścicieli apartamentów. Przykładem jest choćby pobliskie os. Marina na Mokotowie.

Katarzyna Gerl:
Nie chcemy zamkniętego osiedla. Nasi inwestorzy pochodzą z Irlandii, tam nie grodzi się osiedli. Nie zbudujemy niczego poza granicami Skry. Planujemy ogólnodostępny aquapark, hotel i część mieszkalną z przedszkolem, kliniką, może placówką dla osób niepełnosprawnych. Nasz projekt ma promować stolicę. Zachowamy dużo zielonych terenów.

Michał Borowski:
Ja widzę pewne przeciwieństwo między komfortem mieszkania w parku, a dostępem do terenów publicznych. Czy to się da rozwiązać? Czasami tak. Marina nie powinna być taka, jaka jest. Powinna ją przeciąć choćby jedna uliczka, a nawet i dwie. Może to jest plus tej Mariny, że więcej czegoś takiego już nie będzie.

Wojciech Szymalski:
Podejrzewam, że na Skrze nie zostanie skrawek powierzchni biologicznie czynnej. A jeśli już, to będzie to rachityczna trawa posiana na dachu podziemnego parkingu. Tego się obawiam. Państwa plany nie mieszczą mi się w głowie. Jeśli dopuścimy funkcje mieszkaniowe, okaże się, że powstanie miasto w parku.

Katarzyna Gerl:
Skra to nie park. Skra jest poza parkiem.

Wojciech Szymalski:
Ale jest w pasie, który ma przewietrzać centrum miasta. Różne rzeczy już się działy z terenami w klinie napowietrzającym miasto od południa, który kończy się na Polu. Nowe budynki ograniczają cyrkulację powietrza. Każdego lata w centrum wyrasta gorący bąbel. A klin obniża temperaturę i pozwala ludziom w biurach oddychać. Z zabudową tych terenów trzeba uważać i tak dobierać jej funkcje i wielkość, żeby nie zamykać już klina napowietrzającego.

Tramwaje tak, arteria nie

Czy ratusz zgodzi się na inwestycję na terenie Skry?

Michał Borowski:
Spółka może projektować zarówno na Skrze, jak i na Księżycu. A decyzja będzie dyskutowana przez przyszły zarząd miasta i radę. Nie wydamy pozwolenia na budowę na podstawie ośmioletniego prawa do użytkowania gruntu [miasto wydzierżawiło teren Skrze tylko do 2014 r. -red.]. Oczywiście możemy się spotkać i rozmawiać o spłacie długów klubu.

Katarzyna Gerl:
Długi zostaną spłacone.

Wojciech Szymalski:
Na pewno będziemy przeciwni inwestycji jeśli będzie bardzo intensywna. Chcemy, żeby Pole było większe. I żeby było otoczone większą opieką niż do tej pory.

Katarzyna Gerl:
Mam pytanie do przedstawiciela mieszkańców. Czy dla państwa byłoby problemem, gdyby na Skrze powstał kompleks z usługami na parterach budynków? Z kawiarniami, kortami tenisowymi, przedszkolem?

Anna Szymańska:
Jestem warszawianką i jestem za tworzeniem przestrzeni publicznej. Dla mnie Skra nigdy nie była terenem parku, ale nie chciałabym żeby zamieniła się w osiedle podobne do Mariny. Chciałabym państwu zaufać, ale jaką mam gwarancję, że powstanie coś ładnego, co nie będzie hałasowało i nie obciąży nadmiernie komunikacji? Przecież tu ludzie muszą dojeżdżać.

Katarzyna Gerl:
Obiecujemy, że nie zrobimy niczego wbrew woli społecznej. Możemy nawet zrewitalizować część Pola Mokotowskiego na wschód od Skry.

Jak miasto usprawni komunikację w rejonie Pola Mokotowskiego?

Michał Borowski:
Ulice Racławicka i Wawelska nie są wystarczającym połączeniem Mokotowa z Ochotą. Przez kilkadziesiąt lat zakładano, że przedłuży się ul. Batorego do ul. Banacha. Zdecydowaliśmy, że nie będziemy tego robić. Planujemy natomiast linię tramwajową na ul. Rostafińskich. Ona jest potrzebna. Nie oznacza to jednak, że ul. Rostafińskich stanie się wielką arterią komunikacyjną. Mam nadzieję, że za rok będzie już plan zagospodarowania przestrzennego dla Pola Mokotowskiego. Za pół roku wyłożymy go do wglądu dla mieszkańców. Już dziś mogę powiedzieć, że jest w nim dużo zielonego koloru.

« przejdź do archiwum informacji »
« powrót do strony głównej

KOMENTARZE

mt
Pozdrowienia dla Pani Kasi :)

zmylka
odwazny pomysl......na warunki polskie chyba za odwazny

zmijka
zostawcie pola i dziłaki w spokoju a skara powinna błyszczeć jak perełka kompleksem basenów dla dzieci tak jak kiedys a nie apartamentami dla bogaczy ciekawe skšd sš długi ? jak ma ich nie byc skoro od 5 lat albo i lepij nic się nie robi ze skrš jak narazie to straszy nie mówišć o stadionie weœcie się za to i zróbcie syper basen dla ludzi ..... powodzenia (ten kraj to karaj absurdu ,przepisów i ludzi napełnijšcych swoje kieszenie kasš .....

DODAJ KOMENTARZ
Twój podpis

Twój komentarz


brak imprez w tej kategorii w najbliższym czasie


zobacz pełny kalendarz imprez »

Pole Mokotowskie to idealne miejsce na spędzanie wolnego czasu. Miła atmosfera, liczne puby i imprezy, to coś dla Ciebie!

Odwiedź dział rozrywka i zobacz jakie imprezy czekają na Ciebie w najbliższym czasie. Dowiedz się co ciekawego dzieję się na Polu Mokotowskim w pubach i klubach!

zobacz więcej informacji »







Jestem zainteresowany / Uważam że to ciekawy pomysł:
możliwość wypożyczenia sprzętu pływającego
możliwość wypożyczenia rowerów
możliwość wypożyczenia leżaków
możliwość wypożyczenia sprzętu sportowego (piłki, badminton, bule, ...)
koszulki jako pamiątka z Pola Mokotowskiego
kalendarz na 2012 rok ze zdjęciami z Pola Mokotowskimi
możliwość wypożyczenia książek do czytania na Polu
więcej imprez plenerowych (masowych)
więcej zajęć sportowych (rozgrywki)
więcej zajęć edukacyjnych (spacery z przewodnikiem, warsztaty, pokazy)



zobacz wyniki »



Strona główna  ::  Kalendarz imprez  ::  Przydatne informacje  ::  Historia Pola  ::  Wizja Pola  ::  Mapka Pola  ::  Galeria  ::  Forum dyskusyjne

Rozrywka  ::  Kultura  ::  Sport  ::  Zdrowie  ::  Psy  ::  Praca  ::  Edukacja  ::  Gastronomia  ::   Niepełnosprawni  ::  Konkursy  ::  Linki  ::  Kontakt